OGŁOSZENIE: witamy ponownie na forum www.elektrodynka.pl - Każdy na tym forum może pisać, także goście (bez logowania), jeśli jednak chcesz korzystać z dodatkowych opcji oraz przywilejów, załóż u nas konto.

Witaj! Logowanie Logowanie Rejestracja

Jak dbać o różnego typu lutownice?

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
#1
Witam, jak w temacie ;-) Jak dbać o różne lutownice? Więc pierwsze pytania padną jak dbać o stację lutowniczą? Zakupiłem 
sobie amatorską i tanią do 100zł stację lutowniczą [WEP 936 60W 480C ESDSAFE] i jak o nią dbać:

1. Jak długo mieć ją włączona do sieci i rozgrzaną? Czy można ją mieć rozgrzana np. 15 minut do maksymalnej temperatury czy 
jak to powinno wyglądać przez jak długi okres czasu można mieć ja rozgrzaną i z niej nie korzystać tak pytam aby jej nie uszkodzić 
i nie spalić?
2. Czym ją czyścić to znaczy czym czyścic groty? Czy może samą gąbką dostarczoną do zestawu czy tą gąbka nawilżoną czy może 
oprócz gąbki używać papieru ściernego? Niby jest zakaz czyszczenia ostrymi narzędziami grota takiego np. nożem do tapet 
skrobiąc ale np. papier ścierny może być? Nadawał by się lub inne pomysły czyszczenia?
3. Jak ją używać? Tak wiem banalne pytanie ale dość ważne? Chodzi mi o zmianę temperatury jak dobierać temperatury i do 
czego? Np. do lutowania przewodów 300 stopni a do elementów smd 280 stopni czy jak to ma wyglądać i czy np. ustawić sobie 
jedna temperaturę uniwersalną do wszystkiego między 200 a 400 stopni i używać jednej przykładowo 350 lub nie wiem czy 
może zmieniać ją dość często jak to ma wyglądać?
4. Po jakim czasie wymienić grot na nowy i całą kolbę? Grot pewnie kilka miesięcy a kolbę 3 lata?
5. Jeżeli ktoś ma inne pomysły na dbanie o stację niech mi tutaj napisze w odpowiedzi będę wdzięczny z góry dzięki ;-)

Teraz czas na lutownicę oporową/kolbową taką np. kupioną u chińczyka za 15-40 zł czy podobnie postępować jak ze stacją 
lutowniczą czym czyścic jak długo mięć ją włączoną itp.

No i czas na transformatorówkę: Czym czyścić? ja przykładowo używam papieru ściernego i ostrego noża. Czym myć czy zwilżoną 
gąbką? Po jakim czasie zmieniać grot po 3 dniach intensywnego lutowania, po tygodniu itp. ja nieraz zmieniam po kilku 
godzinach bo ją "katuje", ponieważ jest stara i nie boje się o jej stan i z braku doświadczenia. To wszystko liczę na odpowiedzi 
najbardziej skierowane do stacji lutowniczej czym jak itp.? Dzięki ! Pozdrawiam ;-)
Odpowiedz
#2
(07-23-2017, 11:37 AM)Elektlek napisał(a):  Jak dbać o różne lutownice?


Co do temperatury zwykłej taniej lutownicy kolbowej to nie mam w tym żadnej praktyki, i nie wiem jak tam jest z temperaturami i długim użytkowaniem jej i włączoną do kontaktu, pewne jest że taka długa praca przy ciągłym grzaniu nie wpływa na nią dobrze  Mysli  
Więc takie tanie kolbowe lutownice są po prostu do krótkich prac dla amatorów (jakieś naprawy przewodów, przylutowanie paru części), na kilka kilkanaście minut i już.  Wink

Co innego stacje lutownicze, takie mają ograniczniki temperatury automatyczne wyłączniki i różne inne wodotryski, ustawiasz i automatyka wszystko kontroluje więc lutownica się nie przegrzewa.  Smile

Jak czyści się grot lutownicy kolbowej? albo tradycyjnie gąbką nawilżoną albo takim specjalnym druciakiem Big Grin


.jpg   druciak3.jpg (Rozmiar: 257.19 KB / Pobrań: 92)

Byle gdzie to można kupić, czasem używa się tego do mycia kranów ze stali nierdzewnej lub garnków i patelni  Wink


Pełno jest różnych instrukcji obsługi na youtube:










Co do temperatur lutowania różnych elementów, to masz różne dyskusje na forach:
http://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=5157


Ja nauczyłem się korzystać z lutownicy bez kontrolowania temperatury grotu (jeśli takiej ktoś nie posiada, lub posiada lutownice transformatorową), to znaczy na wyczucie.  Big Grin  Nie lutuję miniaturowych elementów SMD czy innych układzików scalonych, więc ta technika, którą znam jest dla mnie wystarczająca  Usmieszek

Mam doświadczenie i czuję kiedy należy przystopować w grzaniu a kiedy trzeba jeszcze dobrze coś podsmażyć, wiadomo że cienkie elementy, tam gdzie jest bardzo malutko cyny - płytki elektroniczne, elementy SMD, cienkie kabelki potrzebują niskich temperatur i czujności (nie wolno przesadzić bo można przesmażyć tak że nawet ścieżki od płytki odpadną) z kolei stare płyty główne od różnych polskich urządzeń elektrycznych (unitra, itp.) czy inne tego typu gniazdka elektryczne, gdzie były grube luty (nie żałowano cyny lub innego typu gorszej jakości cyny) potrzeba wysokich temperatur i do lutowania i rozlutowywania - to najprościej jak mogę wytłumaczyć.

Co do grotów do lutownicy transformatorowej, także i ja czyszczę takie groty, jeśli nie są jeszcze przepalone, czasem czarnieją ale da radę je jeszcze przeczyścić, ja zazwyczaj używam nożyka do tapet i lekko zdrapuję, można też użyć papieru ściernego, tak by grotowi znowu nadać blask miedzi zarówno na czubku jak i na łączeniach z miedzią od transformatora by było dobre przewodzenie.

Groty prędzej czy później i tak czarnieją i trzeba je wymieniać.

Grotu takiego w transformatorówce można używać aż do czasu jego przepalenia po prostu. A czyścić można w nieskończoność.  Big Grin

Dodatkowo jak dbać o lutownicę, jeśli chodzi o transformatorówki to trzeba dać im wytchnienia, to znaczy jeśli obudowa już parzy w ręce to obowiązkowo musi ostygnąć! Rambo


Co do szczegółów o stacji lutowniczej ja niestety nie mam aż takich kompetencji żeby ci ze szczegółami opisać jak jej używać "zgodnie z zasadami" ja się wychowałem głównie na lutownicy transformatorowej  Zaskoczony



Ja nie jestem naukowcem czy chemikiem, jak mówię lutowania transformatorówką nauczyłem się w praktyce (jako elektronik amator) i dobrze mi to wychodzi, nie przykładam takiej dużej uwagi do "wykładów teologicznych".  Lenny Face

Dla mnie łatwiej robi się lutownicą transformatorową, która stopniowo zwiększa temperaturę ale jeśli ktoś zmienił nawyki i chce od teraz lutować precyzyjnie stacją lutowniczą (której grot od razu ma daną temperaturę), to no trudno, musi się nauczyć pewnych zasad by nie zrąbać wszelkich prac i lutów, np. ustawiając na max temperaturę i przykładając grot do cienkich elementów, bo narobi tylko kupę dymu i spalenizny. Aaa

Jak coś to polecam bardzo dobre poradniki i kursy kolegów po fachu także o temperaturach i reakcjach chemicznych zachodzących podczas lutowania:
https://tromil.pl/poradniki-elektroniczn...tkujacych/

Wink
Odpowiedz
#3
Ja też tak trochę się wychowuje na transformatorówce, ponieważ mam po dziadku dwie transformatorówki na yt widziałeś dwie lutole i jedną oporową za 25zł a pozatym Dziękuję że poświęciłeś na ten post trochę czasu coś poczytam jeszcze i będzie spoczko dziękuje, A żeby nie zakładać nowego tematu mam pytanie, mam świetlówkę ledową 18 wat i działała ona fajnie , krótko jej używałem tylko na chwilkę ją podłączałem by coś podświetlić w warsztacie i gdy dziś podłączyłem zaświeciła się na sekundę i zgasła nie było żadnego zwarcia ani wywalenia korków, co ciekawe po kilku godzinach odważyłem się znowu podłączyć pod sieć i znowu to samo znowu na sekundę się włączyła i zgasła co może być przyczyną?
Odpowiedz
#4
(07-23-2017, 06:06 PM)Elektlek napisał(a): mam  świetlówkę ledową 18 wat i działała ona fajnie , krótko jej używałem tylko na chwilkę ją podłączałem by coś podświetlić w warsztacie i gdy dziś podłączyłem zaświeciła się na sekundę i zgasła nie było żadnego zwarcia ani wywalenia korków, co ciekawe po kilku godzinach odważyłem się znowu podłączyć pod sieć i znowu to samo znowu na sekundę się włączyła i zgasła co może być przyczyną?

Czy to świetlówka na starter? Czy ta świetlówka całkowicie jest ciemna czy świecą się tak ledwie ledwie tylko jej końcówki np. na żółto? Czy to taka zwykła mała lampka na biurko zasilania na transformator ale ze świetlówką? Jeśli jest to świetlówka na starter, to najpewniej do wymiany starter, jeśli to zwykła mała świetlóweczka "biurkowa" to najwidoczniej padła, zobacz czy nie ma też czarnych przebarwień na końcówkach świetlówki, jeśli tak to do wymiany cała świetlówka.  Mysli
Odpowiedz
#5
Źle zrozumiałeś jest to duża świetlówka 2 metrowa która jest bez startera jest ona ledowa i zasila ją układ elektroniczny
Odpowiedz
#6
(07-23-2017, 07:28 PM)Elektlek napisał(a): jest to duża świetlówka ...  jest ona ledowa i zasila ją układ elektroniczny

A to całkiem zmienia postać rzeczy, to chyba nie pomogę tak na odległość, bo to może być różna przyczyna począwszy od jakiejś wadliwej 1 diody (nawet nie wiem jak to jest zrobione i czy na pewno szeregowo?) po jakiś problem w samym zasilaczu lub gdzieś jakimś przebiciu na obudowie.  Mysli
Odpowiedz
#7
Spoko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości